Opinie kursantek

wyniki ankiet przeprowadzonych wśród
absolwentek poprzednich edycji KzO

Czy kupiłabyś kurs ponownie?

97

TAK

1

NIE

Czy poleciłabyś kurs znajomej chcącej schudnąć?

97

TAK

1

NIE

Czy kurs zmienił Twoje podejście do odchudzania?

95

TAK

3

NIE

Czy Twoja sylwetka zaczęła się zmieniać dzięki zmianom wprowadzonym pod wpływem kursu?

64

TAK

14

NIE

Twoim zdaniem cena kursu była...

Jaka była cena kursu
4

Zbyt wysoka

83

Adekwatna do zawartości kursu

merytoryka, dodatkowe materiały,podejście do kursantek itp.

11

Zbyt niska

Czy lubiłaś korzystać z diet z Korepetycji z odchudzania a niektóre przepisy wykorzystujesz nadal?

31

TAK

3

NIE

Start sprzedaży IV edycji kursu

04 września

Zapisz się na listę oczekujących, by dostać najlepsze bonusy oraz wsparcie przed startem sprzedaży kursu skutecznego odchudzania:

Opinie kursantek

Po raz pierwszy 6 z przodu mnie nie przeraża. Na samą myśl, że mogłam myśleć, że dzięki wadze 55 kg będę lepszym człowiekiem, wstyd mi, że mogłam być dla siebie tak okrutna. Droga do tego etapu była bardzo długa. Trwała myślę z 10 lat. Byly to próby i błędy, psychoterapia, antydepresanty. Ostatnim punktem były Twoje korepetycje. Pewnie bez tamtych wszystkich kroków korepetycje aż tak by wiele mi nie dały. Ale bardzo się cieszę, że na Ciebie trafiłam. Ostatnio odkryłam pilates (taki prawdziwy, nie w jakimś fitness klubie czy w wersji pewnej trenerki). Zachwycił mnie na nim to,że nie ma czegoś takiego jak perfekcyjnie zrobione ćwiczenie. Każde ćwiczenie każdego dnia jesteś w stanie zrobić inaczej. Bo taki masz dzień, bo na tyle dziś pozwala Ci Twoje ciało. Nie ma wzorcowego ideału do którego masz dążyć. I nikt nie mówi o walce z samym sobą, walce o najlepsza wersje samego siebie. Boże, jaka ulga! I z Twoimi korepetycjami jest tak samo! To cudowne poczucie akceptacji z Twojej strony pomogło mi zaakceptować siebie. Dziękuję :*

Agnieszka

Jakąś wiedzę na temat zdrowego odżywiania miałam, ale tak naprawdę kurs wzbogacił ja na tyle że żaden dietetyk nie jest mi potrzebny:) Co więcej bardzo fajnie poukladał już dotychczasową wiedzę i wyjaśnił wątpliwości które zrodziły się poprzez Internetowe fenomeny. Największym zaskoczeniem dla mnie jednak jest to , że na początku miałam odczucie , że tak naprawdę to i to już wiem, to tylko takie gadanie i nic mi to nie da. A dało, jestem lepiej zorganizowana, jestem spokojniejsza i świetnie znam pojęcie luzu kontrolowanego nie tylko w teorii. Rezultatów wagowych i wymiarowych jeszcze nie znam ale ubrania raczej się wstępują niż rozciągają? Bardzo świetna rzeczą jest grupa, dużą dawką motywacji, świetna atmosfera ale i pomoc w podnoszeniu się przy potknięciach. Nieoceniony jest wkład Moniki poprzez webinary i uczestnictwo na grupie – nie sprzedaje gotowego produktu i ma klienta w nosie tylko jest z nami na bieżąco i pomoga ? Śmiało mogę stwierdzić ,że jest to jedna z lepszych inwestycji, żałuję tylko ,że nie wykupiłam opcji VIP.

Magda

Kurs dał mi nowe spojrzenie na kwestie zdrowego odżywiania i tzw. diety. Zdjął presję, z którą nie mogłam sobie poradzić. Wpłynął na moją psychikę bardzo pozytywnie. Dodatkowo poznałam mnóstwo nowych możliwości, jeżeli chodzi o komponowanie posiłków. Jeżeli chodzi o materiały to naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem, zasób wiedzy ogromny. Treści bardzo przystępne i bardzo… życiowe. Czasami jakbym czytała o sobie. Baardzo fajna forma jadłospisów, czytelna, wygodna do szybkiego przeczytania co jak przygotować. Grupa wsparcia na FB nie do przecenienia. Największa wartość kursu- hmm ciężko stwierdzić, po prostu cenię go za całokształt. Bardzo dobrze wydane pieniądze. Zdecydowanie kurs jest warty swojej ceny, a wręcz po fakcie stwierdzam, że śmiało cena mogłaby być wyższa, za taką ilość materiałów, wiedzy, wsparcia itd.

Olga

Niewątpliwą zaletą kursu były dziewczyny na grupie oraz Twoje wsparcie – dla mnie to było ważne, bo mogłam dowiedzieć się między innymi czym mogę zastąpić produkty na które mam uczulenie, a dodatkowo wypytać o każdą inną wątpliwość. Dodatkowo widzę też, że chociaż zupełnie na to nie zwracałam uwagi i nie przykładałam się do tego, przestałam być typem “albo wszystko, albo nic”. Czasem zjem pizze i świat nadal się kręci 😉 Czasem oleję trening i nadal jest dobrze. A najczęściej chcąc olać trening robię przynajmniej 15 min jogi, bo mi jakoś głupio przed samą sobą 😀 Zawartość merytoryczna kursu jest super, zawsze Cię ceniłam za rzetelność podawanych informacji 🙂 Świetne było łączenie treści z ćwiczeniami, filmami i nagraniami na żywo, dzięki temu jeszcze bardziej czuło się Twój udział w naszych zmaganiach 🙂

Ewa

Kurs pozwala przede wszystkim na uporządkowanie sobie w głowie kwestii związanych z odżywianiem ogólnie, nie tylko odchudzaniem. Daje narzędzia do tego, żeby polubić siebie i nauczyć się czerpać satysfakcję z prowadzenia zdrowego stylu życia. To takie trochę pozytywne pranie mózgu 🙂 A oprócz tego daje dostęp do naprawdę ogromnej ilości wiedzy na temat żywienia i początków aktywności fizycznej – wszystko w uporządkowanej, czytelnej formie. Grupa wsparcia na Facebooku to również świetna pomoc i motywator do działania – Monika cierpliwie odpowiada na pytania, rozwiewa wątpliwości i jest na bieżąco z historią każdej z uczestniczek korepetycji. Dla mnie najbardziej odczuwalnym efektem kursu jest to, że przestało mnie stresować myślenie o jedzeniu. Uspokoiło się moje podejście do odżywiania, przestałam popadać ze skrajności w skrajność (czyli albo sałata albo chipsy i piwo), nauczyłam się podejmować świadome decyzje dotyczące jedzenia i chyba w końcu, W KOŃCU zrozumiałam, że zdrowe odżywianie do styl życia a nie chwilowa restrykcja. Najlepsza rekomendacja? Pod koniec trwania kursu, pierwszy raz w mojej bardzo długoletniej historii diet i odchudzania, osiągnęłam cel jaki sobie założyłam! I nie był to cel w postaci konkretnych cyferek na wadze, a to też zasługa korepetycji. Zaczyna się dostrzegać i doceniać zmiany zachodzące w głowie, lepsze samopoczucie, wzrost siły, energii – a niekoniecznie niższą wagę.

Małgorzata

Jestem bardzo zadowolona z kursu, była to najlepsza inwestycja w siebie! 🙂 Kurs bardzo mi pomógł w zmianie podejścia do odchudzania, nauczyłam się też wielu nowych rzeczy. Na pewno najważniejszą wartością tego kursu jest moduł pierwszy – dopiero dokładne przerobienie i zapoznanie się z nim pomogło mi poukładać sobie w głowie niektóre rzeczy, które do tej pory przeszkadzały mi w odchudzaniu, czyli ciągnące się błędy z przeszłości, czy zwracanie uwagi na wygląd i opinie innych osób. Dzięki temu nie myślę już o tym, co było kiedyś i nie martwię się, że tym razem mi się nie uda – przecież nie jestem tak naprawdę na diecie, ja się po prostu w końcu zdrowo odżywiam 😉 W chwilach zwątpienia lubię do niego wracać i przypominać sobie, jak ważna jest samoakceptacja, dlatego też ogromną wartością kursu jest możliwość dostępu do treści kursu for ever 😀 W chwilach zwątpienia, ale też i na co dzień korzystam też ze wsparcia grupy z korepetycji – to też ogromna wartość tego kursu! Mam wrażenie, jakbyśmy się znały wszystkie sto lat i czasami dużo łatwiej wyżalić mi się, czy pomarudzić, czy nawet pochwalić nowym przepisem wśród Was niż nawet wśród znajomych. Kurs pomógł mi też ogarnąć w końcu gotowanie i kwestie zakupowe – umiem już organizować tak czas, aby zawsze wystarczało go na gotowanie prostych, ale zdrowych posiłków i żebym zawsze miała pod ręką coś, co pomoże mi przetrwać, gdy wypadnie mi jeden z posiłków lub nie wystarczy czasu na gotowanie. Bardzo fajny był też moduł o ćwiczeniach, w sumie też pomógł mi w zrozumieniu tego, że jakikolwiek trening (nawet malutki, 15minutowy) jest lepszy niż żaden trening 😉 Plus zamierzam skorzystać niebawem z rozpiski Marty Okuniewskiej – jest to też duża wartość dodana do kursu.

Joanna

dużo dała mi już obecność w pozytywnej grupie. Składałam sobie puzzelki. Tuż przed kursem pojawił się kryzys i zakupiłam kurs mimo, że wszyscy mówili po co ci to, przecież już jesteś chuda. Nie żałuję ani jednej złotówki, ani jednego grosika. Kurs przerósł moje oczekiwania. To wyczekiwanie na kolejne lekcje <3 Moniko mam wrażenie, że poświęciłaś nam kawał serducha o czasie nie wspomnę. Najcenniejsze jest to co zaszło w mojej głowie a nie na talerzu czy na fitnessie. To jakby porównać nasze dwie grupy pozytywną i korepetycyjną. W pierwszej panuje chaos, jest pełno ludzi wychodzących z mroku jak dawniej ja. Ciągle pytają o cudowne diety, głodzą się, ćwiczą po to aby spalić konkretną liczbę kcal. Obecne ja pójdzie na imprezę, wypije i bawi się dobrze. Jedząc myślę co jest potrzebne mojemu organizmowi a nie czy pójdzie w boczki. Ćwiczę bo to uwielbiam, nie patrzę na spalone kalorie. Umiem odpuścić gdy moje ciało mówi że czas na regenerację. Jestem pogodzona z faktem, że są dni gdy moje ciało domaga się więcej jedzenia, pozwalam sobie na to bo i tak wiem, że jeśli uznam że wróciło mi 2kg to mam narzędzia wiedzy jak to zrobić. Nie czuję zagrożenia, że przybędzie mi kilka kg i będzie to początek dłuższego okresu tycia. Po początkowych obawach z brakiem liczenia kcal, temat został oswojony i czuję się komfortowo. Dziękuję Ci Moniko za ten kurs całym serduchem <3 polecam twój kurs każdemu.

Dorota

Dał mi wolność od muszę schudnąć na chcę schudnąć.przwrócił mi właściwe proprcje w życiu. Zatem coś więcej niż zwykle w odchudzaniu chodzi.przestałam się spieszyć że już teraz do lata….nie tym razem na zawsze. I wiele wiele innych przemyśleń bardzo osobistych

Małgosia

Kurs pozwolił mi uporządkować i zweryfikować posiadaną wiedzę. Nie jestem taką zupełną świeżynką w świecie zdrowego odżywiania i treningów, ale brak efektów sylwetkowych skłonił mnie do skorzystania z Korepetycji, w celu zweryfikowania mojego podejścia. Wyszło na to, że teorii jestem świetna, ale trochę gorzej z praktyką. Kurs uzmysłowił mi, że mam spora wiedzę i bardzo dużo dobrych nawyków, co pozytywnie wpłynęło na moje postrzeganie siebie i w kontekście Modułu I jest kluczowe. Zachęcił mnie jednak do poświęcenia większej uwagi, przynajmniej na początku, całemu przedsięwzięciu chudnięcia. I tutaj kluczową rolę odegrała grupa na Facebooku. Choć miałam w związku z nią różne odczucia, to uważam, że bardzo pomogło mi to poczucie, że nie jestem jedyną osobą na świecie, z takimi problemami. Uzmysłowiła mi, że nie mogę się nad sobą użalać i obwiniać wszystkiego dookoła za moją wagę, bo ładna sylwetka zawsze wymaga dyscypliny i to pokazują historie innych dziewczyn. To jest chyba kluczowa lekcja, jaką odebrałam. Uważam, że bardzo dobrze zaplanowałaś wszystkie moduły. Zarówno pod kątem treści merytorycznych (choć to ja zwróciłam się do Ciebie jako specjalisty i wierzę, że sama lepiej będziesz umiała ocenić czy czegoś w kursie zabrakło), jak i kolejności i załączonych ćwiczeń. 5 tygodni wydaje się optymalne, choć osobiście wolałabym dostać więcej czasu na naukę liczenia kalorii i makro. Pomimo licznych aplikacji, to naprawdę nie jest prosta sprawa! A w kursie nie było litości, umiesz czy nie, lecimy dalej 🙂 Najmniej przydały mi się lekcje o treningu w domu, ale rozumiem, że kurs ma mieć uniwersalny wymiar, a nie wszyscy znają podstawy treningu.

Marta

Kurs zmienił moje postrzeganie “diety”, pokazał ile prostych błędów robiłam, co robić a co nie robić by zbliżyć się do celu. Wyrobienie sobie różnych nawyków. Jeśli trzeba by było, stanowczo przerobiłabym taki kurs jeszcze raz, zapłaciła za niego, pojechała gdzie trzeba- BO WARTO!

Magda

Przede wszystkim największą zaletą kursu jest to, że dostajemy wędke a nie rybę. Największa wartością były dla mnie dwie części, pierwsza, która zmieniała sposób myślenia o diecie i czwarta, która pokazywała jak same możemy planowac posiłki. Kurs zmienił moje potrzeganie diety jak zmiana nawyków, które mogę wypracować. Dał mi tez świetną umiejętność, którą wykorzystuje co sobotę, czyli siadam i planuje posiłki na cały tydzień. Zawsze ciężkie było dla mnie to, że diety, które dostawałam od ditwtyka, albo znajdowałam na internecie były rozpisane na tydzień i bylam skazana na jedzenie w kółko tego samego, bo jak chciałam zrobić cos innego to nie wiedziałam ani jaka powinnam zrobić porcje, ani czy mogę to danie troche odchudzić albo odchudzć inne posiłki. Najcześciej kończyło sie to za dużymi porcjami itd. teraz sama decyduje co jem np. na obiad, nie robię w kółko tego samego tylko mogę próbowac różnych rzeczy i jadłospis jest urozmaicony, a porcje odpowiednie. To jest coś, czego nie mogłam nigdzie znaleźć. Dziękuję.

Magdalena Limanówka

Choć nie schudłam ani kilograma to nie żałuję zakupu kursu, bo wiem że będę z niego korzystać jeszcze długo i że to nie jest tak że on się kończy po tych kilku tygodniach. Miałam już jakąś wiedzę na temat odchudzania i diet, ale kurs świetnie ją ułożył i usystematyzował, a dołożył do tego jeszcze moduł o podejściu i psychice na diecie, który zdecydowanie jest jednym z najważniejszych elementów. Choć przede mną jeszcze długa droga to czuję że coś się zmieniło. Przestałam widzieć dietę jako sytuację “albo czarne albo białe” czyli albo dieta, albo mam wszystko gdzieś i nie zwracam uwagi na to co jem. Choć aktualnie każdego dnia walczę to coraz częściej podejmuję dobre decyzje jeśli chodzi o odżywianie, właśnie dzięki tej zmianie podejścia, i czuję że jest to zdecydowanie zmiana pozytywna. Chyba najlepszą decyzją jaką podjęłam było dokupienie pakietu Premium po tygodniu diety. Na początku chciałam oszczędzić trochę pieniędzy ale szczerze mówiąc jeszcze przed rozpoczęciem kursu chciałam pytać o możliwość zmiany wykupionego pakietu 😀 Tak więc byłam bardzo wdzięczna za danie nam tej możliwości, i muszę przyznać że grupa i Twoje wsparcie miały ogromną wartość i mam wrażenie że zwiększyły moje zaangażowanie i skuteczność całego kursu o 300%. Super było wiedzieć że mamy Twoje wsparcie i że zawsze odpowiesz na każde pytanie i rozwiejesz wątpliwości. Bardzo fajne też były live’y. Po tych 5 tygodniach czuję że mogę powiedzieć, że o odchudzaniu, dietach i zdrowym odżywianiu wiem chyba wszystko co chciałam wiedzieć – o czym świadczyć może to że na ostatnim live już w sumie nie miałyśmy o co pytać, bo wszystko już wiedziałyśmy 😀 Czuć było że naprawdę jesteś zaangażowana i że zależy Ci na nas, co było naprawdę niesamowite i dodawało sił do działania. Do tego na grupie była super atmosfera, czułam się jak z koleżankami 🙂 Jadłospisy bardzo przypadły mi do gustu, fajnie się na nich czułam, były smaczne, proste, szybkie do przygotowania. Na pewno jeszcze nie raz skorzystam zarówno z całych jadłospisów jak i poszczególnych przepisów na potrawy. Podsumowując – czuję że po kursie dostałam wszystkie potrzebne informacje i rady żeby schudnąć i żyć zdrowo, a reszta jest już tylko w moich rękach.

Asia

Przestałam traktować odchudzania jak wyścigi. Nie muszę się spieszyć, dieta i treningi mają pasować do mnie. Jestem pod wrażeniem kursu. Monika musiała się bardzo napracować. Mam wrażenie, że każda lekcja to jak rozmowa z psychologiem. Zakończyłam kurs z pewnym opóźnieniem, ale wiem, że będę musiała wrócić do pewnych lekcji. Grupa na FB to świetny pomysł. Taki motywator i ramię do wypłakania się. Główne zmiany jakie u siebie zaobserwowałam to większa chęć do ćwiczeń, bo ćwiczę to co lubię. Nie czuję się winna kiedy coś wykonam niezgodnie z planem. Nie wyznaczyłam sobie też terminu realizacji celu. Małymi krokami, powoli do przodu. DZIĘKI!

Ania

Kurs to moja najlepsza inwestycja w ostatnich latach. Doskonały pod każdym względem. Ogrom informacji i wiedzy – pożytecznej, która przydaje się w życiu, A nie tylko takiej do przeczytania i zapomnienia. Przyznam szczerze, że Kupowałam go z myślą o odchudzaniu, jednak już po pierwszej lekcji wiedziałam, że nie tędy droga! Jejku, jakie to było uczucie, nieznane dotad, oczyszczające wręcz, że ja wcale nie muszę chudnąć, że istnieje wyższy cel! W mojej głowie nastąpiło totalne przewartościowanie, nigdy wcześniej nikt ani nic nie wywarło na mnie takiego wpływu w kwestii podejścia do zdrowego stylu życia. Dodam, że korzysta na tym cała moja rodzina, co odbieram jako dodatkową zaletę kursu. Teraz w głowie mam SPOKÓJ, a wcześniej były tam prawie tylko myśli o jedzeniu. Korepetycje z odchudzania to w moim przypadku prawdziwe kuchenne (i nie tylko) rewolucje 🙂 Ćwiczenia do lekcji pozwalają nie tylko na opracowanie indywidualnej strategii działania ale i na poznanie samej siebie, pierwszy raz w życiu tak dokładnie przyjrzałam sie sobie, swoim potrzebom i zachowaniom. Tak bez ściemniania. I to w każdej dziedzinie życia a pomysleć ze chciałam się tylko odchudzić! Materiały do pobrania dopracowane pod każdym względem i przydatne nie tylko w czasie trwania kursu. A poza tym są estetyczne (po prostu śliczne ; )) , co też ma znaczenie, gdy ktoś to sobie wiesza na ścianę bądź lodówkę 🙂 Doceniłam też wsparcie grupy. Dziewczyny zawsze służyły radą i dobrym słowem. Zdziwiłam się, jak bardzo można przeżywać dylematy czy sukcesy innych osób, nawet ich nie znając osobiście. Dziś o wiekszosci Dziewczyn z grupy myślę częściej niż o niektórych koleżankach z “rzeczywistości “:) No i oczywiście wsparcie Moniki… Bloga czytam już od kilku lat, zawsze podziwialam to, że Monika jest taka aktywna i na wszystko ma czas. Okazało się że to jeszcze nic. Bowiem Monika była obecna na grupie na każde zawołanie, dla każdej z nas, ona nawet pamiętała nasze historie, wcześniejsze posty, nawet zdjęcia profilowe 🙂 przy jednoczesnym studiowaniu, pracowaniu, byciu Narzeczoną, właścicielką kota 🙂 i trenowaniu. i wiele wiele innych. Odpisywała na wiadomości, posty i jeszcze brała udział w dyskusji w komentarzach. Czasem myślałam że się po prostu sklonowała i to będzie niespodzianka ogłoszona pod koniec kursu. Serio, tak indywidualnego podejścia nie dała mi sesja twarzą w twarz z dietetykiem. Dziewczynom z pakietu VIP chyba wyskakiwała z lodówki (w pozytywnym znaczeniu ). Jestem pod wielkim wrażeniem jej podejścia do nas i pod jeszcze większym wrażeniem ogromu jej wiedzy. Bo do webinaru można się przygotować. Ale w trakcie kursu miałyśmy spotkania na żywo na fejsbuku i tam Monika odpowiadała na każde pytanie zadawane na bieżąco. I to odpowiadała z taka mądrością, Z taką łatwością, że miałam wrażenie że ona wie po prostu wszystko, a już na pewno wszystko w temacie dietetyki i zdrowego odżywiania. Muszę to napisać – nic tylko klękać i bić pokłony!

Kasia

Dzieki kursowi przede wszystkim wyluzowalam w kwestii odchudzania i automatycznie jadlam zdrowiej i bez cukru. Swiadomosc, ze nie jestem sama bardzo mnie motywowala, wiedzialam ze jesli tylko bede miala gorszy dzien, bede mogla poprosic o wsparcie dziewczyn i Moniki. Materialy kursu sa bardzo przemyslane, na wysokim poziomie i napisane w sposob przystepny, na pewno nie raz bede do nich wracac. Monika ma ogromna wiedze i co najwazniejsze, potrafi sie nia dzielic z innymi, co widac podczas kursu i konsultacji indywidualnych, ktore bardzo milo wspominam – nie tylko dlatego, ze Monika jest przesympatyczna, ale takze potrafila odpowiedziec na wszystkie moje pytania i nakierowala mnie na konkretne dzialania, ktore przynosza efekty!

Paula

Kurs świetny. Dla mnie szczególnie ważny był pierwszy moduł. Równie przydatne były wszystkie porady praktyczne ( jasno i prosto wyłożone) począwszy od zakupów przez układanie jadłospisów, aż do konkretnych sposobów jak radzić sobie w sytuacjach nieprzewidzianych. Wszystko to musze jeszcze raz przemyslec i zabrać się wreszcie za wdrażanie w życie. Najmniej przydatny był dla mnie moduł o treningu. Grupę czytałam, ale jakoś nie znalazłam odwagi, aby się odezwać. Konsultacje VIP były bardzo motywujace, ale optymalnie dla mnie byłoby, gdyby były w każdym z tygodni. Jako VIP czuję się trochę niedopieszczona 😉

Kasia

Kurs przede wszystkim pomógł mi usunąć z myślenia zero-jedynkowe podejście do diety – katowanie albo hulaj dusza piekła nie ma. Serio, jest coś po środku i Monika od początku wyraźnie nam o tym mówisz. Poznałam teraz wartość nazywania tego co robię dla siebie zmianą stylu życia zamiast byciem na diecie. Ktoś może mi zarzucić, że to tylko słowa i papier wszystko przyjmie, ale widzę różnicę w tym jak zaczęłam traktować swoje planowanie posiłków i zachęcanie siebie samej do treningów. Przychodzi mi to jakoś tak naturalnie i swobodnie, bez jakiejś spiny, bo “jestem na diecie”. I poza tym to tyle ułatwia! Nie wracam zła do domu, bo nie mam zakupów na obiad czy na kolację, tylko wszystkie czynności zostały zautomatyzowane. Przyznam, że nadal pracuję nad rozkładem kalorii na cały dzień i wydaje mi się, że czasem jem trochę za mało, szczególnie kiedy przez obowiązki ucieknie mi jakiś posiłek, ale naprawdę pracuję nad tym. Aczkolwiek podoba mi się to, że naprawdę mogę jeść wszystko tylko w sensownych ilościach i dobrej jakości. A odstawienie słodyczy na co dzień i tłustego tradycyjnego jedzenia nie było takie strasznie. Podam przykłady: mieliśmy rodzinną imprezę, koleżanki z pracy czasem przynoszą jakieś własne wyroby wędliniarskie, byłam z wizytą w domu i miałam milion innych okazji, żeby nawpychać się tłustych, ciężkich potraw, które wcześniej stanowiły moją podstawę odżywiania i nie zrobiłam tego. Zjadłam troszkę sałatki z majonezem, parę plastrów wędlin, nawet troszkę smalcu, pieczoną karkówkę z sosem grzybowym. I wiesz co? Po wszystkich tych wydarzeniach rodzinnych nie mam na to więcej ochoty. Jak zaczęłam za Twoją namową obserwować swoje ciało zauważyłam, że takie jedzenie mi nie służy. Ono nie jest dla mnie dobre. Miałam tyle nieprzyjemnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego, że nawet nie chcę o tym pisać. Poza tym byłam ospała i nic mi się nie chciało. Czemu mnie to wcześnie nie zastanowiło? Może i nie osiągam jakichś spektakularnych efektów jak podczas wcześniejszych prób odchudzania (chociaż spodnie, które były za ciasne nadają się do tego, żeby wpuścić w nie koszulę, nie ważę się ani nie mierzę, więc ubrania to mój punkt odniesienia), ale widzę w Twojej metodzie całkiem inny sens. Naprawienie relacji z jedzeniem i z samą sobą jak to nazywasz to klucz do wszystkiego. Fajnie jest jeść pełnowartościowy posiłek, po którym jestem najedzona, ale czuję się lekko. Równie przyjemne jest poczucie, że robię coś dla siebie, a kiedy patrzę w lustro widzę tego nieśmiałe efekty. Poza tym nie czuję już potrzeby tłumaczenia się ludziom w pracy, albo dalszej rodzinie, że czegoś nie jem albo wprost przeciwnie, że coś jem “bo jestem na diecie”. Robię to bo chcę, bo mogę i nikomu nie muszę niczego wyjaśniać i naprawdę dopiero kurs mi to uświadomił. Jest jeszcze masa rzeczy, które się zmieniły, ale to tyle pisania 😀 Zwyczajnie fajnie jest jeść dobre rzeczy, czuć się po nich dobrze, obserwować zmiany w moim ciele, z przyjemnością wylewać siódme poty w trakcie ćwiczeń i to wszystko przy naprawdę minimalnym zachodzie. Chcę, żeby to było moje życie, lubię je takie, chcę dać swoim dzieciom, które planuję w przyszłości dobry wzór. Tu nie ma strat, takich prawdziwych. Żadną stratą jest tak naprawdę niezjedzenie tostów na kolację, albo poćwiczenie w domu zamiast scrollowania fejsbuka przy tych wszystkich korzyściach, które daje taki styl życia. Dziękuję Monika, że otworzyłaś mi oczy. Cały kurs był dla mnie wartościowy. Naprawdę wszystkie treści były przedstawione w przystępny sposób. Jedyne czego żałuję, to mała aktywność na grupie, ale zabrakło mi na to czasu. Może jak uporam się z innymi obowiązkami (a to już 13 maja) i grupa będzie dalej działać, ale nic nie obiecuję.

Karolina Lorenc

Cześć!! jestem Ania:) Nie udzielałam się na “korepetycjach” bo jak to mówi mój mąż “dzik ze mnie”:D W dużej mierze przyczyniły się do tego “moje kilogramy” i chęć pozostania niezauważoną. Jednakże chcę to zmienić i staram się to zrobić:) Co dał mi kurs.. Przede wszystkim w końcu polubiłam siebie:) zaczęłam inaczej patrzeć na siebie i nie widzę już w lustrze brzydkiego grubasa tylko fajną babkę;) To jest duży krok naprzód ale i coś co mnie bardzo cieszy;) Zmieniło się także moje podejście do jedzenia. I to bardzo!! Już wiem że zjedzenie kawałka ciasta u mamy nie zaprzepaści od razu wszystkiego.Zwracam większą uwagę na to co i kiedy jem a także co z czym. Staram się nie nagradzać siebie jedzeniem. Muszę się też przyznać do tego że zatrzymałam się na 4 module i chcę na spokojnie to znów wszystko przerobić. Jednak mi tego iż nie ukończyłam jeszcze kursu to wprowadzane zmiany już zaowocowały:) W końcu po dwóch latach stopniowego przybierania na wadze (od 64 do 83!) zaczęła ona spadać:) Nareszcie mam znów 7 z przodu, a konkretnie 79:) Zdaję sobie sprawę iż jeszcze sporo pracy i nauki przede mną ale wiem już, że dzięki Tobie i Twoim “korepetycjom” w końcu zmierzam we właściwym kierunku. Najpiękniejsze w tej drodze jest to, że robię to wszystko dlatego że chcę a nie dla tego że muszę. Nie wiem jak Ci za to podziękować… więc powiem po prostu Monika jesteś niesamowita:) DZIĘKUJĘ!!

Ania

Kurs ?Korepetycje z odchudzania? kupiłam bez chwili zastanowienia, nawet nie czytając jego opisu. Bardzo cenię sobie to, że Monika wkłada tyle pracy w weryfikację tego, co publikuje, jej wykształcenie, wiedza i poparcie naukowe artykułów są dla mnie największą wartością, zatem po kilku latach czytania bloga wiedziałam, że kurs ?KzO? to dobra inwestycja. Nie oczekiwałam niczego poza wysoką (jak zawsze) jakością, a jednak ? kurs mnie i tak zaskoczył i przeskoczył, i tak już wysoko ustawioną, poprzeczkę. Moje doświadczenia, zdobyta wcześniej wiedza i bardzo świadome podejście do zdrowego stylu życia pozwalają mi na rozsądną weryfikację wszelkich ?cudownych metod?, ale mimo wszystko nawet po wypróbowaniu wielu różnych diet i współpracy z kilkoma dietetykami, nigdy wcześniej nie spotkałam się z podejściem, które propaguje Monika. Część poruszanych podczas kursu zagadnień była mi znana, ale kurs fajnie ?uporządkował? tą wiedzę. Dział oparty na psycho-dietetyce, a w szczególności dołączone do niej karty ćwiczeń, był dla mnie największą wartością i totalnie przewrócił podejście do odchudzania. Pierwszy raz w życiu zrozumiałam, że ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ OD GŁOWY. Paradoksalnie zaczęłam robić to, co wcześniej było za zakazanej liście: więcej jeść, dawać sobie przyzwolenie na błędy i pozwalać sobie na kontrolowany luz. Kiedyś wychodziłam z założenia, że albo robię coś na 100%, albo nie robię wcale. Kiedyś przy najmniejszym potknięciu potrafiłam porzucić całą akcję odchudzania i szybko zaprzepaścić osiągnięte efekty. Dziś już wiem, że 90% też jest super wynikiem i też zbliża mnie do celu, a pozwolenie sobie na ?popuszczenie smyczy? raz na jakiś czas nie tylko nie jest zabronione, ale wręcz wskazane i tym samym nie jest porażką, a tylko częścią drogi. Kurs nie obiecuje, że to droga z górki, nie straszy też, że to wspinaczka na wyżyny, ale uświadamia, że ta droga jest właściwie całkiem prosta, tylko czasem są na niej wyboje, a będąc tego świadomym ?nie wypadniemy z trasy? i bezpiecznie dotrzemy do mety (oczywiście szczuplejsze, zdrowsze i szczęśliwsze). Zaliczyłam już w swoim życiu kilka spektakularnych przemian, ale wszystkie były chwilowe, bo nigdy nie udało mi się utrzymać efektów na dłużej niż kilka miesięcy. Przede mną jeszcze dużo pracy, ale głęboko wierzę, że tym razem zakończy się ona sukcesem na zawsze. Różnica pomiędzy poprzednimi podejściami polega na tym, że tym razem wiara nie wynika z wrodzonego optymizmu, ale ze świadomości, że jestem ?uzbrojona? w nową wiedzę (w szczególności o samej sobie), narzędzia (do których z przyjemnością wracam), techniki (nie tylko proste, ale i skuteczne) i wsparcie fantastycznej grupy. Udział w kursie ?Korepetycje z odchudzania? był najlepszą decyzją, jaką podjęłam na mojej, bardzo długiej już, drodze do upragnionej wagi i sylwetki. Monika była bardziej zaangażowana w “mój przypadek” niż dietetycy, których miesiącami widywałam “w cztery oczy”. Żaden inny dietetyk, żaden blog, żadna książka nie dały mi tyle, ile dał mi kurs ?Korepetycje z Odchudzania?. Szczerze polecam! To najlepsza inwestycja w siebie!

Asia KS

Bardzo dobrze przygotowane lekcje – treść i zadania. Podobało mi się, że stopniowo miałyśmy przygotować się do zmian.

Ania

Kiedy zapisałam się na kurs, byłam już właściwie u samego końca “odchudzania”, ale oceniam, że gdybym trafiła na niego wcześniej, na początku, oszczędziłabym sobie wiele czasu. To, czego musiałam sama się dokopać w czeluściach INTERNETÓW, odsiewając po drodze mnóstwo bzdur, tutaj było elegancko i przejrzyście wytłumaczone i podane we właściwej kolejności – najpierw poukładaj sobie w głowie, później zaczynaj układać talerz, nigdy na odwrót, bo nic z tego nie wyjdzie. Moduły psychodietetyczne najbardziej mi się przydały, pomogły mi się uspokoić wewnętrznie. No, może trudno w to uwierzyć, patrząc na to, co piszę w grupie, ale naprawdę. Nie ważę się już tak obsesyjnie, a nawet jeżeli, to nie zamierzam się przejmować nagłymi skokami wagi, o ile nie będzie co tydzień więcej o dwa kilo. 🙂 Grupa Wsparcia na Facebooku to rewelacyjny pomysł. Szczerze, wsparcie dziewczyn daje tyle samo, co sam kurs. Można przedyskutować kolejne lekcje, upewnić się, czy wszystko dobrze ogarniamy, i ogólnie, dołączając do tego Twoje ogromne wsparcie, Szefowo Moniko, tworzy się tam taki przytulny kokonik, w którym bardzo wygodnie można się umościć i spokojnie zmieniać w szczupłego, dbającego o siebie i wytrenowanego motylka. 😀 Bardzo dobrze, bardzo pozytywnie oceniam całość pomysłu i wykonanie, i podziwiam, że miałaś siłę poświęcać nam tyle czasu. Materiały do pobrania też fajnie pomyślane, wyzwanie treningowe, bilans zysków i strat, motywatory, Habit Tracker – super projekt. Najmniej skorzystałam z jadłospisów, ale to dlatego, że zdążyłam dorobić się już swojego “przepiśnika”. Gdyby tak podsumować – za największą wartość uważam chyba Grupę Wsparcia, pogadanki live na Facebooku i wbicie kursantkom do głowy, że szkodliwa jest każda dieta, która ma jakąś nazwę (mój ulubiony bon mot 🙂 ). Nie ma DIETY, nie ma ODCHUDZANIA jako głównego celu. Jest zdrowe życie, zdrowa aktywność i odżywianie, które ma służyć ciału, a nie zagłuszaniu emocji. A przy okazji możemy sobie i zrzucić parę kilo, czemu nie. 🙂

Daria Kurbało

Motywuje do działania, niby sporo rzeczy jest oczywistych, ale, materiał jest tak ułożony, że po zrealizowaniu kolejnych lekcji puzzle nagle zaczynają do siebie pasować i zachodzi zmiana w gdzieś w podświadomości, coś co motywuje do działania, sadzę że to duża zasługa kart pracy.

Agata

Dowiedziałam się sporo pod kątem tego jak zachowuje się organizm ze strony medycznej. Bo, jeśli mam być szczera – a sama się chyba zorientowałaś – dzięki temu, jak długo uprawiałam sport i tym moim przykrym przygodom z innymi dietetyczkami – wiedziałam już na temat generalnych zasad zdrowego odżywiania sporo przed dołączeniem do kursu. Nie stawiasz nikogo pod ścianę na rozstrzelanie, jak robi się to w czasach walki o super sylwetkę i sama borykasz się z trudnościami – laktoza, złośliwe (hehe) jajniki więc potrafisz pokazać, że nie chodzi o to, aby być chudym, tylko aby być zdrowym. Nie przyjmujesz postawy pod tytułem ‘Ty na pewno nie chudniesz, bo za dużo jesz’ tylko dopuszczasz, że z organizmem każdej kursantki może być coś nie tak. To hormony, to alergia, to inne czynniki. ‘Jesteś ludzka’ i ten kurs też był ludzki. Owszem, dalej jest mi smutno, że inni osiągają efekty szybciej niż ja, chociaż tak naprawdę poza pierwszym tygodniem diety od Ciebie niestety nie udało mi się ‘solidnie przysiąść do tematu’ i co gorsze – nie chce mi się, mimo wreszcie kompletnej kuchni. Może najwyraźniej ten moment, kiedy chciało mi się bardzo, umknął, bo wyczerpało mnie wszystko co się działo do okoła i teraz po prostu siedzę i zapuszczam korzenie. No i jestem między zmianą jednej pracy na drugą, ze skręconą kostką i naderwanymi więzadłami i potrzebuje po prostu robić NIC. No dobra, kogo ja okłamuje…Codziennie przy otwarciu lodówki zastanawiam się jak skomponować coś z sensem nie patrząc w rozpiskę. Odkryłam problem – robię zakupy pod rozpiskę, a potem w ogóle mi się nic z tej rozpiski robić nie chce więc nie wiem, jak rozwiązać swój problem żywieniowy. Chyba znowu wrócę do liczenia kalorii w MyFitnessPalu. Poniżej zaznaczam, że moje podejście do diety się nie zmieniło, bo tak jak napisałam wyżej – ja już sporo wiedziałam. Wiedziałam przede wszystkim, że nie schudnę w 5 minut, a jeśli, to wrócą mi kg z nawiązką. Nie schudłam, bo okoliczności przyrody były tak zmienne, remont, wyjazdy, cosplay, spiny z narzeczonym, teraz zmiana pracy i kolejna kontuzja, że mi się odechciało. Mam nadzieję, że mi szybko przejdzie 😉

Klaudia Wojnarowicz

Wreszcie ktos wytlumaczyl ze nie najwazniejsze jest liczenie kalorii. I ze nie to co na wadze ale to co w glowie jest wazniejsze.

Marta

Kurs pięknie układa wszystko w głowie. Cieszy mnie bardzo że to nie był kurs typu ‘zjedz jedną marchewkę, na pewno schudniesz’ Pomaga zrozumieć świat zdrowego stylu życia. To nie jest tylko kurs który ma odchudzić. Po odbyciu kursu nawet nie mam odczucia że moim celem jest odchudzanie a nabycie zdrowych nawyków. Ba! Nawet nie czuje że byłam na jakimś kursie odchudzania. Jakbym siedziała na kawie z koleżanką i po prostu z nią rozmawiała na różne tematy. Fajna możliwość pobrania materiałów w formie pdf, wartościowe i do wykorzystania wiele razy materiały dodatkowe. Grupa wsparcia to naprawdę grupa wsparcia! <3 ogólnie Monia udało Ci się dziecko 😛 brawo ? i wielkie dzięki :-*

Karolina

Uporzadkowal moje myslenie nt jedzenia i podejscie do niego w ogole. Dal mi kopa do z jednej strony kontynuowania pilnwania michy, nie oszukiwania samej siebie a z drugiej strony jednak pozwolenie sobie na kontrolowany luz. Teraz cheat nie powoduje zlego tygodnia tylko jest cheatem a potem spowrotem rozsadek. Waga dlugo stala w tym tygodniu pooowolutku poszla w dol. Przede mna swieta i urlop u rodziny w Polsce, ale podchodze do tego na luzie… po powrocie cd. Ciesze sie, ze Cie blizej poznalam, bardzo mi podoba Twoje podejscie do wszystkich tematow. I juz jestem zazdrosna o kolejna grupe, naprawe. Ja chce jeszcze raz.

Agnieszka

Kurs świetny. Dla mnie, weteranki diet wszelakich, całkowita zmiana w podejściu do jedzenia. Całkowita zmiana w podejściu do “wpadek” (nie pręgierz tylko lekka ironia). Najważniejsze zdanie, które zapamiętam na zawsze :”Trzeba polubić drogę, żeby szybciej osiągnąć cel”. I nie chodzi tylko o dietę.

Agnieszka Golda

Kilkanaście miesięcy. Poznałam nowe sposoby na prowadzenie zdrowego trybu życia i organizowania siebie. Bardzo ważny był dla mnie rozdział o samoakceptacji, na pewno będę do niego wracać. Bardzo dużo przydatnej wiedzy, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że idę w dobrym kierunku i nie szkodzę sobie. Bardzo mocną stroną kursu były ćwiczenia na koniec lekcji oraz transmisje na żywo z możliwością komentowania na żywo. Sama grupa na Facebooku to moim zdaniem super sprawa. Kurs jest świetną opcją dla każdego, kto chce zmienić swój styl życia i odżywiania na lepsze. Wydaje mi się, że bardzo innowatorski i godzien kontynuacji.

Asia

Kurs dał mi naprawdę solidną dawkę wiedzy. Niby większość z tego wiedziałam, ale jednak takie usystematyzowanie i porządne opracowanie w jednym miejscu jest super. Wszystkie lekcje sobie drukowałam żeby mieć do nich dostęp w każdej chwili. Dla mnie największą wartością była chyba grupa wsparcia. Super było to, że było nas stosunkowo niewiele i można było kojarzyć większość uczestników i z czym się zmagają. Co się zmieniło u mnie? Teorię mam świetnie opanowaną ale muszę to jeszcze przełożyć na praktykę bo z tym jest u mnie kiepsko. No i niestety mam problem z treningami bo nienawidzę ćwiczyć. Ale prawda jest taka, że lekcje o treningach pominęłam póki co, ale wrócę do nich jak tylko będę miała wolną chwilę żeby przetestować różne aktywności. Ogólnie – kurs baaaaaardzo mi się podobał i absolutnie nie żałuję, że go kupiłam 🙂 Dziękuję :*

Kinga Dodot

kurs dał mi dużo wiedzy; motywacji; Wartość merytoryczna – bez zarzutu. Największa wartość – wiedza + plany żywieniowe.

Magda

Moniko, wielkie dziękuję za możliwość przejścia przez korepetycje z odchudzania. Był i nadal jest to wielki czas zmian w moim życiu. Zmian nie na tydzień czy miesiąc lecz budowania trwałych i zdrowych nawyków. Wartość merytoryczna przewyższyła moje oczekiwania. Wracam do niektórych lekcji częściej. Prawda jest taka, że przez ogromne zawirowania w moim życiu jestem mniej aktywna na fb (obiecuję nadrobić w okolicy świąt!) i tak naprawdę zostało mi kilka lekcji do przerobienia. Jednak na wszystko jest czas. Dla mnie liczy się fakt że chce mi się trwać na obranej ścieżce i cieszę się z tego co dzieje się wokół. Jedyny minus kursu to tydzień związany z aktywnością fizyczną. Dla mnie nie trafiony. Można byłoby dorzucić tam tematykę związaną z dietą, tak by nie mieć wrażenia “przełożenia” materiału na końcu. Może dla osób startujących z ćwiczeniami ten tydzień był ok, dla mnie za mało konkretów.

Angelika Bednarz

Kurs dał mi przede wszystkim spokój w sercu i wiarę we własne możliwości – a do tego wyprał mi mózg i sprawił, że nie jem słodyczy kiedy nie mam na nie ochoty (to nie takie oczywiste, kiedyś jadłam jak tylko była okazja) i z wielkim zapałem podchodzę do ćwiczeń 😀 Wartość merytoryczna kursu jest na najwyższym poziomie, a niedługo zamierzam przejść przez kurs ponownie – tym razem będe miała więcej czasu i porobię dokładne notatki 😉 Grupa wsparcia na FB jest cudowna, cieszę się, że się na nią zdecydowałam, szalenie pomogła i dodała otuchy i masy energii! 🙂 Największa wartość kursu to zdecydowanie pierwsza jego część, która naprawdę wyprała mi mózg i zmieniła moje podejście nie tylko do jedzenia, ale też codziennych obowiązków, związku i przyjaźni – nauczyła mnie szacunku do siebie, swojego ciała, umysłu i zdrowia! Bezcenna wiedza, będę do niej często wracała. 🙂

Zosia Pawlak

Kurs po prostu poukładał mi w głowie :). Bo z jednej strony pewne informacje kojarzyłam z Twojego bloga, a z drugiej sama nie umiałam ich połączyć czy wykombinować, jak je wykorzystać w swoim życiu i w swoich próbach uzdrowienia relacji z jedzeniem. Dla mnie najważniejszą częścią były karty ćwiczeń i ćwiczenia do samodzielnego przemyślenia, szczególnie z pierwszej części, kiedy okazywało się, że jak czytam lekcję, to wydaje się to wszystko takie oczywiste, ale jak siadam do ćwiczenia, to nagle mnóstwo rzeczy sobie uświadamiam i dochodzę do wniosku, ile jeszcze jest do poukładania w mojej głowie! Pewnie przez to + chroniczny brak czasu nie korzystałam z grupy wsparcia na 100%, bo po prostu ciągle miałam zaległości w lekcjach, ale nie chciałam traktować ćwiczeń “po łebkach” i lecieć dalej z materiałem tylko po to, żeby być na bieżąco. Już teraz wiem, że będę chciała wracać przynajmniej do pojedynczych lekcji, więc bardzo dobrym pomysłem była możliwość zapisania lekcji na pulpicie, żeby je potem wydrukować (i przeglądać w wolnej chwili). Super pomysł na zestaw ćwiczeń od Marty Okuniewskiej – wszystko jasno wytłumaczone I POKAZANE – dla mnie bezcenne, bo z samych obrazków jest mi często trudno zrozumieć, jak dane ćwiczenie powinno być poprawnie wykonane. Merytorycznie – jak wszystkie Twoje materiały – super super super! szczególnie lekcje w połączeniu z ćwiczeniami. Jedna uwaga – ale ja się czepiam, bo robię w edycji tekstów, więc trochę jestem skażona zawodowo – przejrzyj materiały pod kątem literówek, błędów językowych etc etc. Bo zdarzają się i niepotrzebnie odrywają uwagę od zawartości merytorycznej. A poza tym cały Twój kurs jest bardzo spójny i mega logicznie zaplanowany: nie schudłam nie wiadomo ile, ale nie panikuję z tego powodu. Ale chyba nieprzypadkowo w tym czasie przekroczyłam magiczną barierę i “7” na początku wagi zmieniła się na “6” 🙂 Nie do przecenienia jest też Twoja obecność w grupie wsparcia i udzielanie odpowiedzi na wszystkie pytania właściwie od razu – pewne rzeczy nie były dla mnie jasne po przeczytaniu lekcji i na grupie zawsze mogłam znaleźć odpowiedź na pytanie 🙂 Wyluzowałam. Nie uważam się za fit-freaka i nim nie jestem. Wiem, że mogłoby być lepiej, ale wyjście na pizzę i piwo z przyjaciółmi w weekend też jest fajne, nawet jeśli milion odchudzających się wokół mnie koleżanek patrzy na mnie z potępieniem. Najważniejsze, że ja po tym piwie z pizzą nie potępiam sama siebie i mogę się nimi cieszyć tak samo jak zupą z soczewicą dzień później. Dzięki, Monia!

Magda

Kurs jest bardzo dobrze przygotowany pod względem merytorycznym,cieszę się ze mogę w nim uczestniczyc.Ciekawe doświadczenie,w końcu człowiek zatrzymuje się i zaczyna uświadamiać sobie, że wszystko zaczyna się w głowie.

Wiolka

Kurs uświadomił mi, że można chudnąć bez diety maksymalnie restrykcyjnej. Po kursie próbuję sama układać dietę i pertraktować ze sobą w temacie mojej największej nemesis czyli jedzenia słodyczy. Zeszłam już do dwóch ciastek w cukierni- wcześniej było minimum sześć! Materiały do pobrania były fajne. Część się u mnie sprawdziła część nie. Moim ulubionym typem materiałów były jadłospisy. Największa wartość kursu- moja pogłębiona świadomość tego jak jem, dlaczego coś jem i jak mogę to zmienić. Element nawyku był dla mnie odkryciem.

Eleonora

Podejście że żeby schudnąć trzeba jeść! i wcale nie musi to być nudne jedzenie. Materiały super. Nie skończyłam jeszcze kursu do końca z powodu braku czasu ale myślę że najfajniejsze jest to że wszystko jest podane prostym językiem i na maxa bezpośrednio, bez zbędnego przedłużania. Ogólnie prosto, treściwie i przyjemnie.

Ola

Super kurs! Bardzo holistyczne podejście, którego brakuje w polskiej sieci. Takie kompendium dla początkujących. Materiały zrobione bardzo profesjonalnie, nie tylko super zawartość merytoryczna, ale i wizualna! Super też dopasowanie diety do własnych preferencji, czego nie można powiedzieć o innych stronach gdzie można kupić sobie dietę. Największą wartością kursu jest wg mnie bardzo ludzkie podejście do tego tematu, takie normalne, że nie katujemy się jakimiś dietami tylko wszystko jest na luzie 🙂 Mówiąc krótko super robota, super kurs 🙂

Olga

Najważniejsze co uświadomił mi kurs to fakt, że do odchudzania nie można podchodzić zero-jedynkowo (wcześniej niestety nieraz przez to poległam). Daję sobie przyzwolenie, żeby “powinęła mi się noga”, ale po takim incydencie wracam na właściwe tory i nie rozpamiętuje tego, jako porażki. Świętą prawdą jest, że nie da się zdrowo schudnąć “na już”, szybki spadek masy do tej pory kończył się u mnie efektem jojo, dlatego teraz nie daję sobie konkretnego terminu na zrzucenie x kg. Moim głównym celem jest zdrowsze odżywianie się, zbicie wysokiego cholesterolu i wprowadzenie aktywności fizycznej na stałe. Wczoraj minął mój pierwszy miesiąc liczenia 1500 kcal z fitatu i treningów 2 razy w tygodniu – waga pokazała 3kg mniej, minimalne zwiększenie % mięśni i zmniejszenie % tkanki tłuszczowej. Nie jest to wynik spektakularny, ale dzięki wiedzy wyciągniętej z kursu nie chodziłam głodna, zmęczona, sfrustrowana i zła. Chcę kontynuować to wyzwanie. Kurs świetnie systematyzuje wiedzę, pokazuje jak wybrnąć z każdej trudnej sytuacji, w której możemy się znaleźć i co najważniejsze: jest dla ludzi! Ludzi, którzy chcą być szczęśliwi, a nie zostać mechanicznymi fitfreakami 😉 Moniko i Łukaszu dziękuję!!!

Michalina

To, co było najcenniejsze dla mnie w kursie, to takie podejście do odchudzania, które pomaga kształtować zdrowe nawyki w odżywianiu i w ogóle byciu..fit:), na spokojnie i na stałe…bez takiego myślenia, że teraz restrykcyjna DIETA, trzeba zacisnąć pasa, a potem..uff, można już “normalnie”. Ten kurs pokazał mi, że można zdrowo i “normalnie”:) Dziękuję!

Małgosia

Bardzo spodobała mi się idea kursu, która zakłada powolne zmiany, wprowadzane krok po kroku. Wiem, że moje podejście “wszystko, albo nic” nie sprawdza się w odchudzaniu. Kurs jest pełen wiedzy i pomysłów, jak wcielić ją w życie nawet, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowywanie posiłków.

Martyna

Kurs od samego początku dał mi dużo motywacji do prowadzenia zdrowszego stylu życia. Dzięki informacjom zawartym w kursie nauczyłam się zwracać uwagę na skład produktów i sprawdzać skład za pomocą aplikacji w telefonie. Nauczyłam się dzięki temu rozważnie robić zakupy, na przykład wybierać mniej przetworzone kabanosy i parówki 🙂 Bardzo podobała mi się część poświęcona treningom i ich rozsądnemu planowaniu oraz szukaniu swojej ulubionej aktywności fizycznej. Pod wpływem kursu nauczyłam się obliczać swoje dzienne zapotrzebowanie na kalorie. Bardzo przydały mi się odnośniki do narzędzi ułatwiających liczenie kalorii. Podobało mi się w kursie to, że informacje bardziej skłaniały do samodzielnych poszukiwań i działania, a mało było gotowych, jednoznacznych odpowiedzi. Podobają mi się materiały do pobrania ponieważ są przejrzyste i łatwe w obsłudze. Szczególnie przydatna była dla mnie karta pt. habit tracker oraz karta z 21 – dniowym wyzwaniem treningowym. Jeśli chodzi o jadłospisy to ich dużym plusem było to, że przepisy w nich zawarte są nieskomplikowane i szybkie w wykonaniu. Bardzo przydatna jest lista zakupów na każdy tydzień. Jeśli chodzi o merytoryczną wartość kursu to jestem zadowolona z jakości wiedzy, którą otrzymałam. Podobała mi się też różnorodność czyli skupienie się zarówno na obszarach związanych z motywacją, asertywnością i samokontrolą, jak i tych związanych ze zdrowym żywieniem i zdrowszym stylem życia. Myślę, że jedyną kwestią która mi czasami przeszkadzała to nierównomiernie w moim odczuciu rozłożony materiał. Były dni, że było bardzo dużo nowych dla mnie informacji i dodatkowo karty pracy przez co niemożliwe było wyrobienie się z materiałem tak jak planowałam. Ale to kwestia indywidualna związana też z posiadaniem innych obowiązków i ograniczonej ilości czasu. Za największą zaletę kursu uważam fakt, że wiedza, którą otrzymałam sprawiła, że czułam się jakbym dostała przysłowiową wędkę, zamiast gotowej ryby 🙂 Super!

Karolina

Po kursie mam inne podejście do odżywiania i do siebie. Staram się jeść regularnie, moje posiłki są bardziej przemyślane, staram się pić więcej wody. Mam większą świadomość na co zwracać uwagę na zakupach. Więcej ruszam się. Gdy mam słabsze dni i nie do końca wszystko jest tak jak powinno, nie zniechęcam się, następnego dnia staram się to poprawić. Często wracam myślami do tego, czego nauczyłam się na kursie. Kurs wiele rzeczy mi uporządkował, na prawdę warto było w nim uczestniczyć. To, co było dla mnie nowe, albo wcześniej na co nie zwracałam uwagi to to, że trzeba polubić siebie i akceptować i to, że nie trzeba wszystkiego robić idealnie, narzucać sobie zbyt wiele, lepiej małymi krokami, ale pracować nad tym, żeby było lepiej, utrwalać dobre nawyki i pracować nad samodyscypliną.

Bożena

Dzięki Monice i kursowi walczę z zero jedynkowym podejściem do odchudzania, nie spinam się już, że do wakacji MUSZĘ schudnąć, ale chciałabym zrzucić kilka kg do końca roku, małymi kroczkami i zrobić to przede wszystkim dla zdrowia. Ponadto wszystko jest napisane i wytłumaczone w sposób przystępny dla zwykłych osób, nieznających specjalistycznych i trudnych pojęcia o zwrotów z zakresu dietetyki itp.

Grażyna

Opinie anonimowe

Kupując kurs myślałam, że kupuję go po to, aby usystematyzować swoją wiedzę, bo niby wszystko wiem, ale nie jestem pewna. Coś w stylu: “Ty głupia, wydajesz tyle kasy, żeby znowu poczytać o tym, że musisz mniej żreć i pożegnać się z ukochanym burgerem”. A potem mega zaskoczenie. Pierwszy rozdział mnie, osobę która nie jest swoim przeciwnikiem, nie odchudza się całe życie itp., zabił. Skoro ja miałam z nim problem, czytałam, analizowałam siebie, myślałam i wyciągnęłam wiele cudownych wniosków. Pewnie osobie mającej więcej zaburzeń dał milion razy więcej, ale chyba każda kobieta w życiu powinna przejść przez taką “terapię’”. 😉 Kurs dał mi chęć, żeby coś zmienić, ale na moich zasadach, a nie poprzez zmuszanie się do czegoś jak to było zawsze. Kurs zmotywował mnie, aby sprawdzić jak naprawdę wygląda i czuje się moje ciało. Pokazał mi, że tak naprawdę wcale nie muszę się odchudzać, że to nie jest mój cel, bo przecież ja jestem chuda (tak, osoby z wagą w normie, z odpowiednią ilością tkanki tłuszczowej, też myślą, że są grube, bo mają trochę boczków). Jednak bycie chudym nie przekreśliło udziału w kursie, wręcz przeciwnie. Najważniejszą zmianą jaką zauważyłam – przestałam się spinać. Więcej planuję i wcale nie zrezygnowałam całkowicie z mojego ulubionego burgera. Wiem już, że mogę go jeść, ale wiem też, co robić, żeby to nie wpływało źle na moje samopoczucie (i wygląd przy okazji). Karty pracy wyciągnęły ze mnie maksimum, nie da się ich zrobić od tak, połowicznie. Wymuszają pracę nad sobą i zastanowienie się nad odpowiedzią. Fajnie jak do lekcji był także filmik. Grupa wsparcie to był strzał w dziesiątkę. Myślę, że mój kurs bez niej nie dałby mi tyle motywacji. Mogę się przyznać, że na pewno porzuciłabym go już w pierwszym tygodniu, ale tyle wsparcia ile było w grupie nie pozwoliło mi odpuścić. Znalazłam nawet swoją idolkę, której posty i komentarze cały czas śledzę. 😉 Największa wartość kursu? Nie mogę wybrać jednej, no nie da się. Poruszane aspekty psychologiczne, pozytywne podejście do całego procesu, atmosfera w grupie. Wszystko!

Korepetycje z Odchudzania to REWELACJA! Systematyzuje teorie i praktyke w prosty i jasny sposob, materialy sa podzielone na moduly, wszystko na maksa profesjonalne i widac tu duzo wlozonej pracy, wiedzy i przede wszystkim serca. Monika nie podaje gotowego rozwiazania jak schudnac 10kg w dwa tygodnie, tylko zmusza do zagladniecia w glad siebie i odpowiedzenia sobie na kilka pytan, najczesciej trudnych. Pokazuje ze bledy sa ok, ze masz byc wystarczajaco dobra a nie idealna (bo kto jest). Wspiera, doradza, pociesza i uczy. Ja po raz pierwszy trzymam sie postanowien tak dlugo, habit tracker jest dla mnie najlepsza zabawa na swiecie ? A zeby nie bylo ze nie ma wynikow – cm leca, spodnie sie dopinaja, kg spadaja. I to wszystko przy chorej tarczycy. Jeszcze raz – REWELACJA – polecam kazdemu ? I bardzo bardzo dziekuje (3)

Kurs przede wszystkim pozwolił mi poukładać wiedzę, którą przez kilka lat udało mi się zebrać. Otrzymałam sposoby aby trochę łaskawszym okiem spojrzeć na moja relację z jedzeniem, Dodatkowo mam teraz narzędzia, które pozwolą mi wracać na właściwe tory zdrowego odżywiania się po chwilach zwątpienia. Bardzo się cieszę, że temat odchudzania został tutaj poruszony kompleksowo i zdroworozsądkowo, bez przeginania w żadną ze stron. Doceniam również różnorodne formy podsumowania, czy to video, dłuższe teksty, czy też krótkie wpisy na fb. Na duży plus zasługuje video poświęcone obsłudze programu z tabelami kaloryczności i samodzielnego układania diety.

Widać, że Monika włożyła w kurs dużo serca. Lekcje bardzo ciekawe, przydatne, dające motywującego kopa. Dzięki kursowi poukładało mi się w głowie i nie podchodzę już do diety w sposób zero jedynkowy. Dzięki kursowi nie myślę o swoim ciele jak wcześniej, już widzę zmiany, ale nie chodzi tu tylko o stracenie paru kg. Kurs pozwolił mi rozjaśnić moje własne cele. Kiedyś chodziło tylko o zrzucenie tych zbędnych kg, katując się dietą, jedząc dużo za mało itp. Teraz wiem że to się uda i patrzę na cały proces odchudzania w dużo szerszej perspektywie. Nie trzeba się katować dietą, można jeść pyszne dania i jednocześnie zdrowe. Grupa wsparcia również była świetną opcją. Można z niej wynieść dużo informacji, ale też motywacji za co bardzo dziękuję.

Bardzo pomógł mi pierwszy moduł z psychodietetyki. Tyle się mówi o zmianie podejścia do diety, żeby nie czynić jej czymś rygorystycznym, żeby zmieniać styl życia dla zdrowia, samopoczucia a nie tylko sylwetki. Jednak to tylko gadanie, nikt nie mówi jak to zrobić i łatwo się ostatecznie poddaje przy pierwszych trudnościach. Dopiero karty pracy z tego modułu pokazały mi czarno na białym ile co jest dla mnie warte, co gdybym się kiedyś zniechęciła do wszystkich tych zmian. Po sumiennym zrobieniu zadań już nie odpuszczam wszystkiego tak łatwo. Przede wszystkim mam zdrowsze podejście i wiem że kawałek ciasta do obiadu nie jest niczym złym i powodem do rzucenia diety w diabły 😀

Posortowanie w glowie informacji, ktore niby sie wie, a jednak sie nie wie, a co gorsza nie praktykuje. Zyskalam duzo zrozumienia i cierpliwosci dla siebie i wlasnych potrzeb. Polubilam siebie!

rzestałam się zadreczac ??i to najważniejsze Kurs pokazał mi inne spojrzenie na dietę, wydobył z mojej świadomości rzeczy o których istnieniu nie zdawałam sobie sprawy, a które miały wpływa na moje dotychczasowe wybory (chęć podjadania). Korepetytorka jest wymagająca i konsekwentnie ?zmusza? do współpracy z samą sobą ? Pokazuje inne, bardziej normalne podejście do odchudzania, a przede wszystkim uczy zdrowego stylu bycia w zwykłych realiach codziennego życia. Jeżeli korepetycje to tylko z grupą wsparcia – mnóstwo życzliwości, porad, a przede wszystkim żadna wątpliwość nie zostaje bez odpowiedzi?

kurs bardzo pomógł w ułożeniu sobie relacji z jedzeniem. zmian w sylwetce nie zauważyłam tylko dlatego, że jeszcze sobie wszystko w głowie układam, nie zaczęłam regularnie działać. materiały są super, tylko trochę rozproszone- lekcje, odpowiedzi w grupie, lajwy na facebooku, szkoda że nie można tego jakoś zebrać razem, ale rozumiem ograniczenia facebooka 😉 przez to że grupa jest zamknięta nie można udostępnić dla siebie posta, zatem jak się przeoczy potem jest szukania a szukania we wszystkich postach i odpowiedziach :).

Kurs jest naprawdę rewelacyjny! Musiałam tymczasowo trochę odpuścić ze względu na problemy zdrowotne ale jak tylko się z nimi uporam to wracam do niego. Przerobiłam tylko pierwszy i drugi moduł tak dokładnie i totalnie zmieniło to moje podejście do jedzenia, do diety. Dopiero teraz dałam sobie szanse na porażki i wiem ze jedno nadprogramowe ciastko nie przekreśla wszystkich moich starań i zmian. Podchodzę bardziej świadomie do wszystkiego i na pewno patrzę na siebe łagodniejszym okiem. Jestem naprawdę zadowolona z kursu. Jadłospis dopiero zacznę wprowadzać, ale przeanalizowałam go i wydaje się super. Jest prosty, przygotowałam z niego kilka potraw na próbę i są naprawdę smaczne i proste przede wszystkim, co jest dla mnie ogromnie ważne. Nie lubię gotować, spędzać godziny w kuchni i nie lubię zbyt dużej różnorodności bo to oznacza tylko więcej gotowania i szlag mnie trafia. Jestem pod ogromnym wrażeniem przygotowania kursu, wiem ze włożyłas w to całe swoje serce i wiedzę i widać to! Jest wart każdej wydanej złotówki! Dziękuje Ci Monika za ten kurs, za to ze Ci się chce! I za to ze jesteś taka świetną babką!

Kurs zmienia postrzeganie odchudzania – zamienia “odchudzanie” na nowy styl życia. Nie powoduje poczucia winy, ale wyjaśnia co tu poszło nie tak. Zmieniłam podejście do jedzenia, bo nie mieliśmy najlepszej i najcieplejszej relacji. Najczęściej zajadałam stres, a ćwiczenia z kursu pozwoliły mi z tego wyjść. Wszystkie lekcje są pełne “mięsa”, ale podanego w lekkiej i przyswajalnej formie, dodatkowo dobrze przyprawionego. Przyjęłam chętnie nawet ja, która nie jadam mięsa. 😉 Grupa wsparcia to świetny pomysł, bo możemy się wszystkie poklepać po plecach, zapytać o co kaman i sprawdzić, czy nie bierzemy się za nowy styl życia od lewej strony. Dodatkowo Monika, która jest obecna non stop i odpowiada cierpliwie na wszystkie pytania to skarb! Czy poleciłabym przyjaciółce? Już to zrobiłam.

Co mi dał kurs?? Wiedzę, świadomość, pewność siebie że dam radę. Popieram zdania, że kurs układa “w głowie”. Świetnie spina ogrom informacji nawet kiedyś zasłyszanych w całość. W momencie kiedy zaczyna się kurs także ze względu na potrzebę zmiany odżywiania, nie jako coś krótkotrwałego ale długofalowego i ma się potrzebę zmiany wprowadzać także dla reszty domowników to jest on niezastąpiony. Na początku chce się napisać, że cena kursu jest adekwatna co do zawartości, ale nie. Stanowczo mówię, że jest ona niska. Nie dostajesz tylko gotowych narzędzi, ale dostajesz też wiedzę jak się nimi posługiwać oraz wsparcie/ nadzór gdy tego potrzebujesz. Ten kurs naprawdę “uczy” że jesteśmy tylko ludźmi i jak z tym żyć 😀

U mnie przede wszystkim zaszły zmiany w głowie i w postrzeganiu tego co jem. Wcześniej z psychologiem pracowałam już nad samoakceptacją, i ten moduł miałam, że tak powiem, obcykany 😉 Choć skłamała bym, że nic mi on nie dał. Utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze myślę i pomógł wytłumaczyć pewne kwestie, które ciężko mi było przekazać mojemu mężowi. Teraz mam czarno na białym, że samoakceptacja nie równa się narcystycznemu podejściu do siebie. Moduł oćwiczeniach w sumie oprócz części o posiłku przed i potreningowym niewiele mi dał. Najbardziej czekałam na układanie diety i wskazówki dotyczące rozkładu makro i wyliczeń. Z tego modułu jestem najbardziej zadowolona. Po KzO wyszłam mądrzejsza i silniejsza. Wyrzuty sumienia po zjedzeniu śledzi w pomidorach już nie ma 😉 Jem co lubię, obliczam kalorie i wiem, że to dla mnie dobre, że nie muszę napinać się i jeść sałatę z marchewką, bo tylko to jest zdrowe 😉

Kurs polecam każdej osobie, która walczy z zaburzeniami odżywiania. Owszem kurs nosi nazwę “Korepetycji z odchudzania”, ale fundamentem tego wszystkiego jest nasza głowa. To od niej rozpoczyna się proces zmian, dlatego też całe korepetycje rozpoczynają się od tej strony psychologicznej, humanistycznej- problemu samoakceptacji, polubieniu siebie, wsłuchaniu się wewnątrz siebie. Zaburzenia są reakcją na coś, sygnałem naszego organizmu, że coś jest nie tak- moduł I kursu pozwala poszukać odpowiedzi na te pytania, przyjrzeć się sobie, ale też daje cenne wskazówki jak radzić sobie z nieustannym głosem w głowie, który ciągle mówi, że “jemy za dużo”, że “jak będziemy jeść więcej to na pewno będziemy grube”, że “przecież wszystko później można zwymiotować / katować się ciężkimi treningami”. Ja wiem jak to jest ciągle myśleć o wadze…ale dzięki kursowi, dzięki naszej Drlifestyle, dzięki grupie na fb da się to zmienić ! Jestem na początku drogi, dużo jeszcze przede mną- ale widzę jasne światło, że to ma sens, że może mi się tym razem udać. Kurs składa się z IV modułów, ale to od nas samych zależy jak szybko przejdziemy do następnego, nic nie jest narzucone. Nie musisz się spieszyć, nikt Cię nie goni- bo główną ideą kursu jest to, że zmiana ma być trwała, komfortowa dla Ciebie i zgodna z Tobą 🙂 Co najśmieszniejsze to to, że moim celem na początku była redukcja (pierwszy raz taka zdrowo przeprowadzona), ale w trakcie kursu nastąpiło przewartościowanie – zaczęło do mnie docierać jak wielki chaos mam w głowie, jak wielką szkodę robię swojemu organizmowi. Część rzeczy całkowicie się już zmieniła (oczywiście na plus), nad drugą częścią nadal pracuję i dopiero w momencie, gdy będę pewna i gotowa przejdę dalej- bo Monika prowadzi nas krok po kroku, nie zostawia bez odpowiedzi- już nie błądzę jak “dziecko we mgle”. Na koniec dodam, że z zaburzeniami (anoreksją, bulimią a obecnie z kompulsywnym jedzeniem) zmagam się kilka dobrych lat-ale dopiero ten kurs, osoba która go stworzyła i grupa, która na prawdę się wspiera i daje siłę – sprawiły, że mam tą nadzieję na całkowite przezwyciężenie tego problemu! Z całego serca polecam taką inwestycję- inwestycję W SIEBIE ! <3

Dla mnie największą zaletą kursu jest oderwanie się od powszechnego podejścia do odchudzania jako czegoś do czego trzeba się codziennie zmuszać, robić wszystko idealnie itd. Kurs jest po prostu dla zwykłych śmiertelników popełniających błędy. Dzięki treści zawartej w materiałach udało mi się usystematyzować wiedzę, którą poniekąd miałam, ale nie umiałam z niej skorzystać i dodatkowo ta wiedza została rozszerzona o sporo wartościowych treści. Krótko mówiąc KzO dał niezbędne narzędzia potrzebne do zbudowania pozytywnych nawyków sprzyjających zdrowiu (i formie) i pozostaje tylko z nich korzystać. 😉

rupa jest super, są w niej same pozytywne osoby, nie ma hejtu, można się czuć swobodnie, to jest super! No i Twoje nieocenione rady, odpowiedzi, czas dla każdej z kursantek <3 Kurs pozwolił mi się poczuć lepiej sama ze sobą i to jest dla mnie najważniejsza wartość. Większość wiedzy teoretycznej o samej diecie już miałam, ale jestem po Uniwersytecie Medycznym więc moja opinia nie jest do końca reprezentatywna myślę 🙂 Jednakże – sama wiedza była podana w bardzo przystępny sposób, usystematyzowana, skondensowana, a jednak pełna, więc to jak najbardziej na plus!

Największa wartość kursu – ludzkie podejście – że nie jestem Anną Lewandowską i Ewą Chodakowską, że mam życie, które nie kręci się wyłącznie wokół diety i treningów. Że tak naprawdę nie muszę się do niczego zmuszać, tylko świadomie podejmować decyzje. Zobaczyłam, jak wiele z moich obżarstw było wynikiem impulsów, a nie właśnie świadomych decyzji. I coraz częściej panuję nad tym. Grupa była przemiła – w erze internetu mało jest takich miejsc, gdzie nikt nikogo nie hejtował, a szczerze wspierał. I to, czego w sumie trochę się nie spodziewałam tu (będąc nastawioną bardziej na ten obszar psychologiczny), czyli nauki układania swojej diety, bo to dieta ma być dopasowana do mnie, a nie ja do diety. Wszędzie widać tylko gotowe jadłospisy, ale przecież człowiek całe życie nie będzie drukował rozpisek z internetu albo kombinował, jak z 5 posiłków zrobić 4. Bardzo polecam, ale koniecznie z grupą wsparcia!!! Kupiłam KzO w 2. edycji, bez grupy i nie zaangażowałam się w to, jak należy. Cieszę się, że dołączyłam do grupy w 3. edycji, bo posty dziewczyn mobilizowały do bycia na bieżąco i do głębszego zastanowienia się nad wieloma kwestiami.

Korepetycje z odchudzania przede wszystkim pomogły mi w uporządkowaniu wiedzy, którą niby już miałam, jednak jak się okazało była w sporym bałaganie – w świecie pełnym przeróżnych (czasem sprzecznych) informacji na temat zdrowego stylu życia łatwo się pogubić, a KzO pomagają się odnaleźć ;). Jedną z największych korzyści, jakie wyniosłam jest odpuszczenie dążenia do nierealnego perfekcjonizmu dietetycznego i cieszenie się stylem życia, który jest wystarczająco dobry, a jednocześnie zdrowszy niż wcześniej. Mam jasno określony kierunek działań na kolejne miesiące. Kurs jest świetnie przygotowany – zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym. Zawsze można liczyć na wsparcie ze strony Moniki (i Łukasza). Układ poszczególnych modułów jest spójny, wiedza przedstawiona w sposób przystępny, materiały do pobrania przydatne i estetyczne. Dużym plusem jest włączenie elementów psychodietetycznych – artykuły są rzetelne, a ćwiczenia skuteczne. Bardzo dużą wartością jest także grupa wsparcia – dzielenie się doświadczeniami, sukcesami i trudnościami w przyjaznym, ciepłym gronie bardzo pomaga w całym procesie. Z czystym sumieniem będę polecać Korepetycje. Dziękuję!

Praca nad głową i akceptacją. Jedzenie i chudnięcie nie było tematem najważniejszym.

Kurs był rewelacyjny. Obietnica Moniki w 100% dotrzymana i od teraz sama jestem dla siebie najlepszym dietetykiem. Wiem czego potrzebuje mój organizm, mój sposób odżywiania stał się dla mnie satysfakcjonujacy i przynosi super efekty. Dzięki Monika szczególnie za to, że ja i moja rodzina zdrowiej żyjemy 🙂

urs był rewelacyjny. Obietnica Moniki w 100% dotrzymana i od teraz sama jestem dla siebie najlepszym dietetykiem. Wiem czego potrzebuje mój organizm, mój sposób odżywiania stał się dla mnie satysfakcjonujacy i przynosi super efekty. Dzięki Monika szczególnie za to, że ja i moja rodzina zdrowiej żyjemy 🙂

Kurs przede wszystkim spowodował, że przestałam (a raczej powoli przestaje) myśleć o diecie i treningach zero-jedynkowo. Dzięki niemu dałam sobie przyzwolenie na potknięcia i nierozpamiętywanie ich, tylko wyciąganie wniosków. Treść merytoryczna jest bardzo wartościowa i pozwala na uporządkowanie sobie w głowie tego co przez ileś lat odchudzania gdzieś tam się usłyszało czy przeczytało, ale tak naprawdę nie było wiadomo co jest prawdą, a co mitem. Jednocześnie myślę, że ilość tych treści jest odpowiednio dobrana i nie ma przesytu informacji. Świetnie, że dostęp do kursu jest dożywotni i nie muszę się martwić tym, że ze względu na inne obowiązki byłam nie do końca systematyczna bo mogę wszystko robić we własnym tempie. Wersję premium wykupiłam głównie ze względu na live’y podsumowujące modułu i to jest świetne, bo jeszcze bardziej kondensuje tę wiedzę. Diety są jak zawsze super, kilka przepisów na pewno wejdzie do mojego jadłospisu na stałe, nie chodzę głodna, nie mam potrzeby podjadania, no cudownie! Na dniach mam zamiar wprowadzić w życie plan treningowy i na ten moment jestem bardzo zmotywowana. Pod wpływem kursu zaczęłam też bardziej przykładać się do zwiększenia ilości ruchu ogólnie. Dzięki lekcjom z pierwszego modułu zaczęłam też doceniać to ile już zdrowych nawyków udało mi się wyrobić i postrzegać to jako sukces. Mogłabym tak pisać i pisać, ale jednym słowem uważam, że to były świetnie wydane pieniądze!

Start sprzedaży IV edycji kursu

04 września

Zapisz się na listę oczekujących, by dostać najlepsze bonusy oraz wsparcie przed startem sprzedaży kursu skutecznego odchudzania:

Ja też nie lubię spamu – Twój email nie zostanie nikomu udostępniony, będę wykorzystywać jedynie w celu naszej komunikacji
i informowania Cię o postępach pracy nad IV edycją Korepetycji z odchudzania